Prawo autorskie?
08.04.2010
Warszawa 28.03.2010
List otwarty

W ubiegłym roku pod firmą Stowarzyszenia „Parafiada” opublikowana została antologia poezji dla dzieci „Mów do mnie wierszem”. Zawiera ona wiersze 54 autorów polskich, przy czym jedynie w stosunku do 7 z nich prawa autorskie wygasły, w pozostałych zaś 47 przypadkach pozostają własnością autorów bądź ich spadkobierców.

Stowarzyszenie „Parafiada” zaniedbało swoje podstawowe obowiązki wobec tych  osób:
  • nie zwróciło się z powiadomieniem o druku,
  • nie umożliwiło dokonania korekty publikowanych utworów,
  • nie uzgodniło układu graficznego tekstów (został on w bezmyślny sposób zniekształcony!),
  • nie nadesłało przysługujących egzemplarzy autorskich,
  • nie wypłaciło autorom honorariów,
O nie zarejestrowało w ZAIKS załączonej do książki płyty.
Wszystkie te zaniechane działania należą do elementarnych obowiązków wydawcy /jak też zasad przyzwoitości, mówiąc nawiasem/.

Antologię wyprodukowano w komercyjnym nakładzie 10 tys. egz. korzystając z pieniędzy podatnika, czyli z dotacji Senatu RP. Obecnie tom sprzedawany jest w cenie 50 PLN ( koszta przesyłki przez internet ponosi nabywca) – dość chyba wysokiej w kontekście wspomnianej dotacji... Przypomnieć w tym miejscu warto, że wparciem ze strony Państwa (czyli z kieszeni podatnika) winny cieszyć się pozycje o charakterze niekomercyjnym. W przypadku tomu „Mów do mnie wierszem” intencje komercyjne wydawcy są bardziej niż oczywiste.

W tej sytuacji z zażenowaniem czyta się pompatyczne hasła, którymi „Parafiada” reklamuje swoją działalność w dziedzinie wychowania młodzieży i budowy społeczeństwa „prawdziwie obywatelskiego”. Brzmią one, niestety z gruntu fałszywie.

Dodam, iż mimo, że w imieniu poszkodowanych twórców zwracała się do Stowarzyszenia pisarka Wanda Chotomska, do chwili obecnej autorzy tekstów nie otrzymali żadnych przeprosin, ani deklaracji rekompensaty, choć upłynęło już wystarczająco dużo czasu, by można było podjąć takie działania.

Dlatego też postanowiłam podać do publicznej wiadomości powyższe fakty, których nie można nazwać inaczej jak kradzieżą własności intelektualnej.

Prof. zw. dr hab.  Joanna Papuzińska-Beksiak

Obie z Franią serdecznie pozdrawiamy!
12.01.2010


Pozdrawiam i juz za chwilę wracam
11.01.2010


Jestem w delegacji
24.12.2009
Ewa Chotomska - DELEGACJA SŁUŻBOWA

My niżej podpisani władający piórem, ołówkiem i odpowiednią dawką fantazji delegujemy naszego Anioła Stróża Gabrielę Niedzielską właścicielkę Agencji „Autograf” na przymusowy urlop w cieple, dostatku, miłości i radości jaki ma Jej zapewnić kilka pokoleń -  najbliższych Jej sercu - mieszkających w najpiękniejszym miejscu do życia na ziemi (poza Polską oczywiście) - w Australii.

Podczas wyjazdu delegowana ma sobie gwizdać na wszystko, wygrzewać to i owo leżąc do góry brzuchem albo odwrotnie oraz upajać się szmaragdem otaczających ją wód popijając napoje chłodzące niekoniecznie bezprocentowe. A kiedy już znudzi ją to nicnierobienie i zatęskni do swojego kącika w środku Polski  niechaj z radością i nowymi siłami wraca do nas na skrzydłach, bo dłużej niż dwa tygodnie nie wyobrażamy sobie braku bliższego z nią kontaktu .

Co zaświadczają podpisani w przypadkowej kolejności:

Wanda Chotomska, Joanna Papuzińska, Joanna Olech, Anna Onichimowska, Barbara Gawryluk, Barbara Kosmowska, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Agnieszka Żelewska, Zofia Beszczyńska, Eliza Piotrowska, Ewa Chotomska, Grzegorz Kasdepke, Grzegorz Gortat,
Paweł Beręsewicz oraz Andrzej Poniedzielski .

Warszawa 16.12.2009

Delegacja dla pani Gabrieli Niedzielskiej

Ja, niżej podpisana z imienia i nazwiska
primo voto,
oświadczam oto –
iż wysyłam panią Niedzielską w delegację,
a delegacja jest spowodowana przez prokreację,
bowiem z powodu prokreacji
urodziła się Pani Niedzielskiej
wnuczka na emigracji –
w Australii (gdzie mówiąc między nami –
chodzą do góry nogami)
w jakimś dalekim Sydneju,
wśród Aborygenów, albo innych Pigmejów
i to biedne dziecię, imieniem Franczeska,
wychowana jest w całkowitym analfabecie,
a mnie w oku kręci się łezka,
albowiem jej okoliczne ciała pedagogiczne,
to wyłącznie same koale i kangury,
które nie dostarczają dziecku
odpowiedniej lektury,
a w osobie pani Niedzielskiej Gabrieli
dziecko będzie miało odpowiednich nauczycieli,
bo Ona wystarczy za stu
i wiezie do Was tu
z naszej kochanej ojczyzny,
która oprócz tego, że ma wszędzie rany i blizny,
posiada także książki dla dzieci,
z którymi pani Niedzielska do wnuczki leci,
a z książek najlepsze są te, które pisze – jak słyszę –
        niżej podpisana –
            Wanda Chotomska,
            (która nie bacząc na reklamacje,
            podpisała tę delegację
            stwierdzając, że pani Niedzielska
            zasługuje na owacje
            krzewiąc na emigracji
            edukację.)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56
Copyright: Agencja Autorska Autograf