Zofia Beszczyńska

Piszę, bo... nie muszę.

Gdybym nie pisała, to... pewnie znalazłabym sobie miejsce do bezproblemowego leżenia i patrzenia w niebo (lub, w porywach, niżej). Dobrą opcją jest hamak.

Natchnienie przychodzi, gdy... Natchnienie to nic: może przyjść, gdy się go zawoła Ważne, co się z nim robi.

Boję się, że... zapadnę się w tym hamaku na amen, a wiatr rozwieje moje szczątki po niebie i ziemi. Oby tylko żadna kosteczka nie wpadła nikomu do oka.

Odwagę daje mi... Nie wiem, czy mam odwagę. Mam zadania; często niespodzianki. Lubię i podejmuję, bo jestem ciekawa, co będzie.

Nadzieję czerpię z... Jak wyżej, myślę. Nadzieja jest jak plaster.

Rozmowa to szansa na... kontakt. Wymianę.


Fot. Bogusław Ulicki






Copyright: Agencja Autorska Autograf