Wojciech Widłak


Piszę, bo...
1. tak się widać spodobało Panu Bogu;
2. lubię, a co najmniej kilka znanych mi osób lubi czytać to, co napisałem;
3. chcę wiedzieć, co było dalej.

Gdybym nie pisał, to... nic wielkiego by się nie stało. Wszystko już ktoś napisał – gdzie indziej, kiedy indziej.

Natchnienie przychodzi, gdy... chce.

Boję się, że... Och, wiele tego, ale to wszystko zbyt intymne.

Odwagę daje mi... Z tym jest kiepsko, z odwagą, znaczy. Chociaż, z drugiej strony… jeśli mogę się do tego przyznać…?

Nadzieję czerpię z... doświadczenia. Pamięć mi się z wiekiem pogarsza, ale nie można przecież zapomnieć przeprowadzenia przez różne Morza Czerwone.

Rozmowa to szansa na... kłótnię, zgodę, miłość, przyjaźń, rozwianie niesprawiedliwych sądów, poznanie nieznanego świata. Na wszystko. Tak jak pierwsze słowo zapisane na ekranie.


Fot. Maciej Wróbel






Copyright: Agencja Autorska Autograf